Faktycznie, znający księgowość <tu> ocenia, iż nie posiada akcji Pilabu. Pewnie sprzedal po ok 40 zlotych i czeka na dodatnie przychody w spółce pilab.
Ma to dobre strony, bo nie będzie sprzedawał akcji po TAK JAK OBECNIE NISKIM KURSIE.
Ciekawe są wyceny startupów w Stanach , często informatycznych i internetowych, które są na początku zdobywania rynku.
Gdy są przejmowane to najczęściej nadal na stratach i to ogromnych. Ale liczy sie pozyskiwany i potencjalny klient i opinia o produktach i na ile to unikatowe nisze rynkowe.
Zobaczymy kiedy <tu> napisze pierwsze optymistyczne wieści z Pilabu :-)