1.W zarządzie PILAB jest zawodowy inwestor - on poprzednio budował potęgę
Oracle ,dziś wspiera rozwój PILAB- Kirk Bradley, legenda IT o nowym podejściu do zarządzania informacją w przedsiębiorstwie.
2. Tam są ludzie którzy specjalizują się w pozyskiwaniu kapitału od inwestorów...w Polsce i w Stanach Zjednoczonych co czynili z sukcesem w Comarchu i Oracle i np Gabe Gotthard - współtwórca nowej kategorii systemów IT , sukces rynkowy przełożył się na wycenę spółki 3PAR w transakcji sprzedaży za ok. 2,4 mld USD.
Do zespołu wrocławskiej spółki dołączył też Bob Thomas obejmując funkcję szefa marketingu. Wcześniej odpowiadał on za marketing w gigancie NetApp, zajmował również stanowisko dyrektora marketingu strategicznego w firmie Harmonic wycenianej na pięćset milionów dolarów, będącej światowym liderem w dziedzinie produktów dostarczających infrastrukturę video.
3. Jesteście po prostu dla nich dawcami kapitału na ten eksperyment :)...podobnie jak sam Kirk Bradley kupujący akcje i na dodatek spędzający swój czas w siedzibie Pilabu i w siedzibie DataWalk INC. , zamiast w dotychczasowych firmach w Silicon Valley, gdzie też pozyskiwał kapitały i dawał wartość dodaną dla Oracle.
Zatem uwagi o specjalistach światowej klasy w Pilabie S.A./DataWalk Inc. sa prawdziwe i dobrze, że nawet krytycy Pilabu to uznaję za plusy tej firmy na najbliższe lata. A kiedy rynek wyprzedzi ewentualne zyski to poznamy i oby to było dla wielu dobre zaskoczenie w zależności od posiadania akcji spólki w portfelach...lub nie.