Ciekawe określenie "obrzydzanie spółki", a polega ono na wyciągani prawidłowych wniosków na temat Saule z ogólnie dostępnych materiałów np.:
- napisałem, że SLT wyceniło się na prawie 900 mln TYLKO w oparciu o prognozę sprzedaży cenówek nie mając jakiejkolwiek umowy. W 2022 roku miało to być 3 mln sztuk, a w obecnym 11,5 mln, a do chwili obecnej sprzedano równe 0 (zero). Tej prognozie smaczku dodaje wywiad z Boginią, w którym przyznaje, że rocznie są w stanie ręcznie złożyć 240 tys. sztuk pod warunkiem, że kupią importowane komponenty stanowiące przeszło 90% kosztów materiałowych. Jedyny sukces to od przeszło roku są testowane na jednej stacji Orlenu i w jednym sklepie Żabki.
- SLT pochwaliło się umową ze Smofy na sprzedaż łamaczy światła. Spytałem, gdzie one są. Cisza. Jedyna instalacja znajduje się w Lublinie na budynku Aliplastu, ale o efektach SLT jakoś się nie chwali. Dlaczego?
Mógłby długo tak wymieniać, ale po co dla mało rozgarniętych mitomanów i megalomanów typu "Mistrzowski" nie ma sensu, bo jedyna ich kontrargumentacja to prymitywne ataki ad persona i głupie odzywki.
Akcje SLT miałem dwa razy między marcem i kwietniem 2022 roku. Kupiłem i sprzedałem z łącznym zyskiem netto (na czysto) ok. 1300 PLN co było w tym realne ze względu na obroty i wahania kursowe i z politowanie czasami czytałem Mistrzowskie bajdurzenie o milionach. Jeszcze parę razy wystawiałem zlecenia kupna po określonej cenie, ale bez efekty. Obecnie akcji nie posiadam i w najbliższym czasie nie planuję zakupów przy tym poziomie cen i tych obrotach, bo się nawet 50 zeta nie da się zarobić.
Ciekawe co będzie na najbliższym NWZA