Ja nie neguje IP jako elementu marketingu, możesz mieć racje ze dobrze dobrany daje lepszą rozpoznawalność niż inne formy marketingu. Potwierdza to choćby dobre przyjście trailera GU, duże zasięgi i ... brak wpływu na premierą. Dla przykładu użycia IP, Warhammer w grze Carbona moim zdaniem nie pociągnie tak sprzedaży na jak wielu liczy.
W wpisie chodziło mi o to ze przy ograniczonym budżecie gier indie lepiej jest wydać te pieniądze na dobre przygotowanie podstawy gry, jej założeń, mechanik niż na pozyskanie IP (mając wybór miedzy jednym a drugim). Bo widać ze narazie Varsav ma z tym duży problem. Rynek jest tak konkurencyjny ze gra musi mieć dobre założenia i grywalność już od podstaw, musi się czymś wyróżniać na takim rynku. Marketing (przez IP czy inne formy) jest tylko dodatkiem który może zwielokrotnić zyski. Samo IP nie pociągnie słabego tytułu (mówię o średniej wielkości tytułach).
Varsav z GU brnął w coś co nie mogło się udać bo tak jak od początku obydwaj pisaliśmy miał słabe podstawy do dobrego tytułu. Ani IP ani marketing nie uratowałby tego. Możliwe ze było to pokłosie przejęcia tytuły, Aria z tego co kojarzę ma mieć już inne podejście. Zobaczymy.