EPITAFIUM do Mirka 73
Żegnaj nam drogi nieobecny.
Z głębokim żalem przyjąłem hiobową wieść,ze kończysz pisać i więcej nie będziesz wypowiadać się na moich wypocinach.
Drogi czcigodni i jakże szlachetny Mirosławie pamiętam twoje wszystkie wspaniałe,wprost cudowne wypowiedzi.Kierowała zawsze troska o stan mojego ducha.
Powiem wprost zawsze martwiłeś się o stan mojego umysłu,za co jestem Tobie
dozgonnie wdzięczny.O WIELKI tylko dzieki Tobie moje obcowanie z giełdą było możliwe.
Kończąc to EPITAFIUM powiem krótko: ŻEGNAJ NAM DROGIE SŁONECZKO.WSCHODU.
ŻEGNA CIĘ NIEUTULONY W ŻALU
Twój dozgonnie wdzięczny
jato