19 marca CCC wrzuciło na rynek 8,16 mln akcji po 190 zł – rozwodnienie o ~13%. Rynek nie przespał tematu: kurs zjechał z 244 zł (29 IV) do 182 zł (18 VI), czyli -25%. To nie „straszenie shortami”, tylko chłodna kalkulacja: EV/EBITDA ponad 10× przy branżowej średniej 8–9×, marża netto 4%, dług netto prawie 3× EBITDA, a do tego inflacja i wysokie stopy. Krótko mówiąc: nic tu nie woła „okazja”. Jeśli ktoś patrzy tylko na rejestr KNF, to widzi 0,5–0,6% shortów, ale Ortex pokazuje 7,4% free float – czyli fundusze realnie grają na spadki. I nie bez powodu. Po Dniu Inwestora (3 VI) mBank wrzucił raport: Modivo Club ma 250 tys. abonentów (vs 110 tys. w maju), ma wejść na 2–3 nowe rynki – niby dobrze, ale przy okazji wyszły wyższe koszty i roszady w logistyce. Instytucje to usłyszały i część z nich wysiadła. Nic dziwnego, że kurs dalej ciśnie w dół. Emocje grają rolę, jasne, ale ostatecznie liczby nie kłamią. Averaging down przy takiej dynamice to nie strategia, tylko próba ratowania błędu. Trzymanie “bo już tyle spadło” to klasyczny błąd poznawczy.