Witam.
Będę pisał jezykiem zrozumiałym dla Zbycha, żeby on też coś zrozumiał... :)))
W przypadku upadłości wierzycieli dzieli się na tych, co są w czarnej dupie, i tych, co nie do końca jeszcze do niej weszli... Powiedzmy, że kręcą się koło anusa, zaglądają, co tam słychać, ale jeszcze nie do końca w niego się zagłębili.
Ci pierwsi, to firmy handlowe, klienci, dostawcy, itp.
Ci drudzy to pracownicy i - najczęściej - banki.
Zostawmy pracowników, zajmijmy się tą druga grupą. Mądry bank, to taki bank, który przewiduje, iż z jego klientem może się coś złego wydarzyć. Stąd banki bardzo chętnie piszą się ba tzw. zabezpieczenia twarde. Są to: hipoteki, zastawy, przewłaszczenia, itp.
Taki bank, który jest wpisany np. na hipotekę, w przypadku upadłości kredytobiorcy, na którego budynku siedzi okrakiem, pokazuje syndykowi/nadzorcy sądowemu środkowy palec uniesiony ku górze i mówi, że on nie wchodzi do anusa. Inaczej mówiąc: układ go nie interesuje, bo i tak jest w 100% (czasem mniej) zabezpieczony na nieruchomości.
Stąd w komunikatach PRO jest mowa o zobowiązaniach pozaukładowych. Pamiętam, że było ich około 45-50 mln PLN, nie chcę mi się teraz szukać. I podejrzewam, że są to właśnie banki, które siedzą na hipotekach nieruchomości, które PRO posiada.
Co do Twojego pytania: tak, to o tych 2 budynkach mówiłem. Z Dąbrową Cię troszkę poniosło, nie jest warta 80 mln PLN, wspominali kiedyś coś o chyba 50 mln PLN. A co do stołówki na Paderewskiego - jego wartość, jak pisałem wcześniej, to jakieś 15-16 mln PLN.
Wszystkie ceny oczywiście podaję netto.
Co do Jawoszka: to żaden z niego TRZECI inwestor. Pan Jawoszek był udziałowcem większościowym w PRO już w momencie wejścia spółki w roku 2007 na GPW. Więc pisanie tu o NOWYM inwestorze zakrawa na kpinę.
Powód wejścia Jawoszka do PRO widzę jeden: łatwiej jest upłynnić akcje Pronka, aniżeli sprzedawać na NC Esotiqa. Więc pewnie, jak tylko dobije targu z Królem na wymianę akcji, będziecie mieli kolejnego sypacza. Ale to tylko moje zdanie, nie poparte żadnymi dowodami ani faktami.
Im mniej rabbitów w Pronku, tym na pewno lepiej. Nie wiem tylko, czy w przypadku pana Jawoszka nie będzie miało zastosowania powiedzenie o stryjku, siekierce i kijku...
Ale o tym przekonacie sie za pewnien czas...