Dziękuję za merytoryczny post, niestety sporadycznie pojawiają się one ostatnio na Bankierze. Przykre, bo Spółka, która wytycza nowe trendy światowej kardiologii została sprowadzona do poziomu narracji i intelektualnego rozwoju Piracika. Wiadomo, jak odbija się to w środowisku zewnętrznym. Błędy ortograficzne można, wybaczyć, cóż nie każdy śpiewał Gaudeamus, ale takiego poziomu obelg i wyzwisk już nie. To co prawda tylko komentarze, a niektórym wydaje się pewnie, że anonimowe, ale ma to realne odzwierciedlenia w zainteresowaniu Spółką. Może osoby, które w swoim gronie i porozumieniu czują się dobrze i nie chcą konkurencji specjalnie tworzą taki poziom agresji, by nikt inny tu nie zaglądał. Wiadomo, że Szanowni Inwestorzy nie zwracają na to uwagi, ale osoby, które poszukują okazji, już tak.
Pozdrawiam prawdziwych Inwestorów.