Załóżmy, że stwierdzenie powyżej jest prawdziwe i rzeczywiście ktoś ma np. w akcjach developera 300 tys. PLN, a spółka obecnie jest wyceniana na 30% jej wartości i dodatkowo ten inwestor nie ma własnego mieszkanka :-)))
Żaden problem np. sprzedać 30% akcji jeśli już musi, dać na lokatę z możliwością wyciągu kasy bez utraty odsetek i finansować wynajęte mieszkanko na 3 latka, z pozostałym wkladem przeczekać okres dekoniunktury i spieniężyć w okresie prosperity.
Wtedy kupi spokojnie swoje wymarzone i spoooro kasy jeszcze zostanie.
To chyba lepsze rozwiązanie niż oddać 100 za 30 i kupić za 100 :-)))