"no i podstawowe pytanie - jak sądzisz, czemu rynek nie patrzy na datę z takim entuzjazmem, wiarą i nadzieją, jak ty?
czemu przybywa chętnych do wywalenia, skoro ty widzisz jak pięknie ma byc po 4Q?..."
Bo nie ma kapitału na giełdzie?
Bo nie ma kapitału w ręku Polaków, bo fundy nie mają pieniędzy, bo ludzie obawiają się likwidacji OFE i sprzedaży akcji?
Bo od kilku lat ciągle wieszczony jest upadek całego systemu i apokaliptyczne wizje, więc ludzie wolą trzymać kapitał zakopany w banku ziemskim?
Bo (uważam, że najważniejsze), mamy dzietność 1,28 (a był czas, że mieliśmy 1,24-1,25) co daje perspektywę zwijania się wszystkiego, co się rusza i nie rusza?