Ostatnie wieści z Fluid-a są takie, że syndyk przekazał do sędziego komisarza operat szacunkowy baraka na Spółdzielczej. Czy poszedł siłą rozpędu, czy też został oprotestowany - tego już nie wiem. Tak czy tak, i prędzej czy później, oszacowanie w w operacie będzie podstawą do wyznaczenia ceny do licytacji. Za ile to pójdzie? Zależy jak syndyk chce to sprzedać. Na pewno linia suszenia i rozdrabniania biomasy powinna znaleźć nabywcę, urządzenia związane z kogenaracją też mogą kogoś zlisić. Barak - to barak, ale kilkaset tysi też da się chyba z tego uciągnąć. Cała reszta, w szczególności reaktory - to złom, którego demontaż i wywózka mogą kosztować więcej niż uzyska się za nie w punkcie skupu. Mój z palca robiony szacunek to ok, 2 melony za całość, sprzedaną na drobne. Jeżeli natomiast syndyk wpadnie na pomysł żeby sprzedać zorganizowaną część przedsiębiorstwa ... Zakrawa to to fiction bez sciencie, ale Jaś to walczak i być może własnie dziś do spółki z Rumcajsem nacinają kolejnego leszcza który wyłoży kasę na kupno prawie skończonego zakładu uwęglania biomasy i znaku towarowego Biowęgiel marki Fluid wycenionego (ostrożnie :-) na 17 mln zeta :-) Wtedy nawet 3-4 bańki mogą pojawić się na stole. Niemniej w obu scanariuszach jedynymi, którzy wg mnie mogą coś tam odzyskać, są obligatariusze którzy "zainwestowali" we Fluida w połowie 2015r. Cała reszta nie ma szans aby powąchać chociażby złotówkę.