Zgadzam sie z Thorem.
Niestety taka jest prawda. Miesiąc temu leżeliśmy na poziomie 2,5 zlotego. Pod koniec roku Aviva miłosiernie wyciągnęła kurs na 3 złote. Przed zejściem na południe uratowało nas wezwanie. Prezes broniąc sie udzielił wywiadu, zapowiedział sprzedaż działek, jakies plany mocarstwowe roztaczał - całkowicie bez wpływu na kurs. Niewiarygodne jak to jest bez znaczenia.
Zero, zero reakcji. Prezes moglby powiedzieć, że łączy sie z Tesla, a i tak kurs nie drgnie.
Prośba - czytajcie ze zrozumieniem. Spółka nie sprzedała działek tylko podpisała listy intencyjne. Do sprzedaży jeszcze naprawdę daleko. Jeśli ktos z Was sprzedawał jakaś większa nieruchomość to pewnie wie, ze po due diligence cena zazwyczaj idzie w dół, a transakcje czesto sie przesuwają.
Zatem, czy coś zarobimy jest pochodna wyłącznie wezwania. Jak podniosą cenę to bedzie Ok.
Jak nie podniosą to bedzie gorzej.
Ale najgorszy scenariusz to powrot na 2,5 złotego i nizej.
Nie chce siać paniki ale rosnące stopy nie pomagają, potencjalny konflikt na wschodzie tez nie wspiera kursu.
Jestem ze spółka bardzo długo. Kupowalem w 2018 po 2,15. Były dywidendy, jasne i teraz jestem do przodu na akcjach ale pamietam jak papier chodził w 2019 i 2020 roku.
A te wszystkie posty o cenie 5,6 złoty po prostu ignoruje.