Dzisiaj jak dobiegła końca sesja, na Tauronie napisałem tak:
Nie ma to jak kochany Ralph. Jak go tu nie hołubić, kiedy trzeba !
Cały rynek się wali jak w tej szancie o Sally.
Dzisiaj po zamknięciu dnia po raz pierwszy naszła mnie myśl taka, że dopadnie nas Selling Climax.
Co prawda na Tauronie i na Bosiu mamy jeszcze silne wsparcia, ale nic nie wskazuje dzisiaj na to, aby rynek chciał się na nich zatrzymać. Nie wiem jak będzie w nowym tygodniu, ale nie widać, aby chcieli spadek powstrzymać Smart Money.
Akceptują jak widać totalną wyprzedaż z jaką mamy bez wątpienia do czynienia na rynku.
Wygląda to na początek fali C korekty stopnia cyklu A B C.
Patrząc na dynamikę spadku z jakim mamy do czynienia na poszczególnych spółkach - jest się czego bać.
Wciąż jeszcze mam nadzieję, że Tauron jak również BOS zatrzymają się na wyliczonych przeze mnie wsparciach, ale trzeba się
również liczyć, że wsparcia te zostaną wybite i otworzy się droga do bardzo znacznej deprecjacji.
Co można powiedzieć o rynku, to można i trzeba, że to co dzieje się na wigu jest dokładnie tym co dziać się powinno i zgodne jest
z teorią fal.
Tak jak napisałem, mieli pecha ci z was, co zainteresowali się giełdą stosunkowo niedawno, bo teraz dostaną prawdziwego łupnia.
Dodam jeszcze, że facet co zarzuca mi, że Boś miał rosnąć i nie rośnie na razie zupełnie nie ma racji.
Wielu z Was prosiło mnie o wykres Taurona i Bosia. Ci co go dostali wiedzą, że wsparcie na BOSiu jakie określiłem leży znacznie niżej od kursu dnia dzisiejszego, więc o co chodzi ? Gdybyś mnie poprosił tak jak inni o wykres to byś to wiedział.
To samo dotyczy Taurona, chociaż moim zdaniem jeśli spadek ma się zatrzymać, to potrzebne byłoby znaczne zaangażowanie
strony popytowej, a jak dotychczas wszelkie próby podniesienia ceny spaliły na panewce.
Tu trzeba grać zgodnie z tym co pokazuje Ralph, bo tak jak nie zawróci się rynku, tak nie zawróci się kijem Wisły.
Co do BOSIa, to rzecz ma się zgoła odmiennie i liczę, że mój scenariusz spełni się perfekcyjnie.
Nie ma co gadać na ck, bo wsparcie prognozowane przeze mnie jest znacznie, znacznie niżej.
A że nerwy wam puszczają to inna sprawa. Trzeba było sprzedać na górce i czekać teraz spokojnie, tak jak ja, do odpowiedniego miejsca. Mnie się tam nigdzie nie spieszy. Pośpiech jest potrzebny przy łapaniu pcheł, a że bessę mamy to każdy wie, bo ze sto razy o tym pisałem. Pretensję kierujcie pod właściwy adres i nie gadajcie, że nie wiecie pod jaki.
chodzik księżycowy