Najpierw pisowske nienazarte kreatury, ktore bezczelnie kradly trafia za kraty (przynajmniej jakas ich częśc). Bo jak inaczej nazwac prymitywna metode przelewania setek milionów na liczne fundacje, a pozniej ich blyskawiczne zamykanie, inaczej niz pospolitym zlodziejstwem. Do tego byla potrzeba pisowi kontrola nad sadami i prokuratura zeby nic z tych walkow nigdy nie ujzalo swiatla. Nikt nie chce wojny z pisem tylko elementarnego nomen omen "prawa i sprawiedliwosci", za to co zrobili z tym krajem - czyli won za kraty pisowskie malllpy