i znów seria pawików, normalnie przeżywam deja vu, tylko teraz jakiś lepszy klimat się tego szukuje, bo raczej nie spadnie na nas potem info o przestoju, tylko wręcz przeciwnie :)
zgadzam się Roberto, te pawiki przy okazji są rodzajem uklepywania dna, na takiej samej zasadzie jak jeździ ta maszyna ubijająca podkład pod kostkę brukową -:)
mnie się coraz mocniej wydaje, że już marzec nie powinien zawieść