Ostatnim towarem kończącym ten etap hossy jest złoto i wraz z nim srebro. Analitycy barwnie opisujący rzeczywistość giełdową będą teraz zwali ten okres po zagranicznemu, że cash is the king ( na GPW to już ósmy raz w jej relatywnie krótkiej historii ). A polska giełda jest silna i jak na razie opiera się w spadku do poziomu WIG20 3000 pkt. Ale jak mówi przysłowie, co się odwlecze to nie uciecze ( czasowo to pomyliłem się o tydzień, a nawet dwa). Przyszłość powinna być bez zmian, USD = 3.80 /3,90 PL, żeby następnie osunąć się do 3,35 PLN, a złoto 3200 USD/1oz, aby usadowić się na lata na 3600 USD/1oz. Pozdrowienia.