taaaak - przytoczyles tylko jedna historie, nie wiadomo czy prawdziwa, i to historie w ktorej jestes (niby) spektakularnym zwyciezca. Ale to taka tylko, historia. Ciekawa. I zeby przypadkiem nie przeszlo wam - forumowicze - przez mysl zeby ciebie sluchac! Nie nie nie! No i oczywiscie ze nie chciales sie przechwalac, pokazac jaki to z ciebie kozak i specjalista. Nic z tych rzeczy! Tak o, po protsu, ciekawa historia, i chciales sie podzielic. Twoja historia. I niby prawdziwa :) I rzecz jasna: nie trzeba ciebie sluchac! Co to, to nie. No tyle tylko ze jak ktos wyrazi opinie inna niz twoja, to zaraz bedziesz "naprostowywal dezinformacje". Ale tak, to wolna wola, do niczego nie zmuszasz, i sam (dez)informacji tez nie siejesz :)
spoko spoko