Pamiętam to trochę inaczej, wiem że w maju kiedy emisja była już faktem a nie plotką, kiedy pojawiły się w spółce osoby Łacha i Arriety, kurs stał jak zaklęty na złotówce. Dopiero po informacji o przeszczepie zaczęła się jazda, potem informacje o zakupach insiderów i w dwa miesiące była czwórka z przodu. Czekamy tu tak naprawdę na płyn perfuzyjny. Kamienie milowe nanoboxa moim zdaniem nie spowodują wzrostów. W międzyczasie może się zdarzyć jakaś umowa partneringowa i to jak najbardziej może pociągnąć kurs do przodu, ale jeśli tu ma być prawdziwy, wielokrotny wzrost kursu, to tylko zrobi go płyn perfuzyjny moim zdaniem. Oby się udało.