Tu nie chodzi o kasę, bo jej za dużo się tu nie traci w krótkiej perspektywie.
Trzeba brać pod uwagę, że od sierpnia 2024 jesteśmy w trendzie spadkowym. Na horyzoncie w tym roku nie ma jakiegokolwiek wydarzenia (poza gwiazdką z nieba), które mogłoby zmienić ten stan.
Stąd też twierdzę, że ważniejsza jest utrata czasu, który można by spożytkować na inwestycję w coś, co przez rok może dać zarobić.
Po osiągnięciu jakiegoś zakładanego TP z jakiejkolwiek innej inwestycji, zachęcam do powrotu do NNG w 2027.