Katalizatorem tamtego wzrostu był raczej Michał. Po jego akumulacji każdy kolejny news nie wywierał już większego zainteresowania i nie podbijał kursu. Sama zabawka przygotowana przez A4BEE obeszła się bez większego echa, a to był znaczący kamień milowy, bo to ten sprzęt de facto jest certyfikowany i to on ma generować zysk.
Może jakiś nowy inwestor zacznie zbierać, nie czekając na kolejną emisję.
W przeciwnym wypadku przed nami nudny rok.