Czysto hipotetycznie.
Spółka dostawała od swojego głównego akcjonariusza zlecenia, coraz więcej zleceń.
Oferowana cena, pomimo że coraz wyższa była akceptowana przez zleceniodawcę !?
Przychód rósł.
Jeżeli w tym samym okresie, pomimo wzrostu przychodów wypracowany zysk malał oznaczać to może, że gdzieś ginęły pieniądze.
Spadający zysk przy rosnących przychodach sugerować może także wzrost kosztów własnych generowanych przez zakontraktowanie podwykonawców po wyższych, nierynkowych cenach ( stąd uzasadnienie wyższej ceny oferowanej inwestorowi).
I tak pieniądze, których szukamy schodzą coraz niżej i niżej, do systemów księgowych, z których o wiele łatwiej wyprowadza się „nadwyżki”.
To oczywiście niczym niepoparta, czysto teoretyczna hipoteza.
Pomimo to należy cieszyć się obserwując zmiany i działania prorozwojowe PND.
Rynek czeka teraz na to, aby zapoczątkowane przez nich zmiany w KB nabrały tempa.
Potencjał jest, rynek ma się tez dobrze, szansa na wzrosty duża.
Pozostaje tylko pytanie, kiedy?