pg Motam się jak mały Kazio :)
a jak by tak w perspektywie nadciągającej inflacji (mówię o sobie) kupić materiały na zrobienie poddasza i poczekać aż ceny usług spadną przez bezrobocie?
Zakup akcji w "promocji"(nie jeden przez tą promocję popłynie) kusi ale w przypadku hiperinflacja to dupa z planu.
Jak uważasz?