Sentyment do sektora bankowego jest jak każdy widzi.
Ci, co mają trupy w szafie i szorują po dnie dostają jeszcze bardziej. Patrz BOS i stajnia Czarneckiego.
Nie ma tutaj nic na zielono, bo nie ma obrotu. Jedyna zieleń to tam, gdzie mamy płynność na akcjach. Gdzie można wejść na 1-5 dni i wyjść z gotówką. W końcu bessę mamy. Nikt o zdrowych zmysłach nie bedzie akumulował akcji kiedy może nastapić jeden zrzut i obudzi się z ceną o 50% niższą za akcję.