Ja cały czas jestem na spółce, ale nie czytam trollowych wątków. Ostatnio jest ich tak dużo, że to byłoby nawet fizycznie trudne. Swój własny wątek przypomnę w odpowiedniej chwili .Wahania kursu są w gruncie rzeczy minimalne. Spadki na niskich obrotach. Nic, czym by się warto było przejmować. Dla mnie o tyle lepiej, że powolutku przerzucam na CLN gotówkę, która mi się pojawia nadprogramowo, plus to, co mam ze sprzedaży innych akcji. Jeśli cena wzrośnie zbyt szybko, będę musiał przystopować. Dłuższa niższa wycena jest mi więc na rękę i chwilowo bardziej mnie stresują gwałtowne wzrosty. A jeśli podobnie jak ja robi więcej osób, to akcji w wolnym obrocie musi być ekstremalnie mało.
Moja teoria spisku jest taka, że wynajęte trolle chcą pogrzebać merytoryczne wątki, dlatego tworzą tak wiele własnych.