Wszyscy pozostali udziałowcy Kruszwicy są doskonale świadomi cykliczności kursu i nie sprzedadzą papieru po 30 PLN. Cena musi być zbalansowana pomiędzy dobrymi a złymi zbiorami i taką ceną jest 65 PLN. Do tego dochodzi fakt, że Kruszwica za chwilę zarobi 70 mln PLN na sprzedaży działki i będzie musiała tą kasę wydać, żeby skorzystać z tarczy podatkowej. Wg mnie wezwanie będzie ogłoszone po rocznych wynikach. Presja na kurs nie będzie mieć znaczenia, bo 97% akcjonariuszy się do tego czasu dogada.
Ja nie mam żadnych spółek na celowniku na GPW. Obserwuję jeszcze ciągle MCI i ABC Data, ale trochę mnie martwi brak stabilnego akcjonariatu. Inwestuję również na rynku amerykańskim i tu jest dużo ciekawiej ;-)