Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść.
Oszukiwanie ludzi, że ktoś udziela przez telefon poufnych informacji, wykorzystywanie tego, rozpowszechniając już sam fakt dzwonienia do "kogoś" i zapewniając o perspektywach spółki z prawomocną upadłością likwidacyjną, jest karalne.
Już nie wspomnę, że ktoś miałby udzielić poufnych informacji telefonicznie, nie wiedząc komu ich udziela, to byłby deb...ilizm. A jeszcze większy debi...lizm to wiara w te brednie