No i mamy odpowiedz.
Mowiac o pomyjach myslalem o osobistych wycieczkach np.pandy nt. mojego synka (czy to nie jest chore?),produkowanie calych zestawow hejtu pod moim nikiem ,zeby mnie jakos dotknac :))) ,skompromitowac? Czego tu nie bylo:spoldzielnia wroclawska,w ogole jak ludzie na to wpadaja? te czaty to w wiekszosci skondensowane frustracje dnia codziennego i przypomina mi doswiadczenia z polskich autostrad..im wiekszy ramol i tuning tym czestsza jazda na blotniku..tu w wikszosci chodzi o doladowanie komus tam...na tym co sie kupuje (to nie o samochodach) merytorycznie niewielu sie zna.
A jezeli chodzi o cln.Ja przeciez nie strace ani centa jezeli bedzie "dzida" na cln.
A jak oceniac tak wysoko skomplikowane przedsiewziecia z pewnym wyprzedzeniem? Kozystajac z rady fachowcow.
W przypadku pharmy(nowe czasteczki i potencjalne leki) fachowcy poddaja sie ostrzalowi w swoich czasopismach fachowych i na kongresach przedstawiajac wyniki (odcinkow badan ,ktore czesto sa rowniez podfryzowana) i tam konkurencja wysyla pytaczy ,ktorzy staraja sie krytycznie znalesc haka.
Jezeli jednak aspirant do biotech nie ma nawet jakiegos artykuliku ( chowa?),nigdzie go nie ma i jedyne ! dostepne dane to sa wywiady prezesow ,to ja takim spolkom nie wierze.(sa przeciez dyrektorzy naukowi,szefowie naukowi projektow. bierze sie takiego na konferencje i niech go odpytuja.
a argumenty.. jak wlasnie panda ( macie moze logike na uniwerkach?) argument na korzysc cln powinien byc o cln zaprzeczajacy argumentom przeciwko cln.
Facet pisze mniej wiecej : za cln przemawia to ,ze prezes SLV sie ( w jego rozumieniu) chwali.
Co ma piernik do wiatraka.
jak widze wiekszosc nie czytala debat (pewnie juz sa nie do odnalezienia) ,ktore sie tu toczyly. Bylo troche merytoryki.
przeciez ,nie bede tworzyl analiz co miesiac tylko po to bo ktos wypisuje