Oto odpowiedź, która otrzymałem wczoraj od KNF, w skrócie brzmi ona: dokonaj samodzielnej oceny i nie kupuj akcji na GPW, zwłaszcza jeżeli mają coś wspólnego z blokiem wschodnim lub Chinami, bo akcjonariusze większościowi mogą robić co im się podoba, a KNF nie kiwnie palcem, nawet gdy Zarząd podaje do wiadomości publicznej nieprawdziwe informacje na temat spółki:
Szanowny Panie,
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego informuje, że obowiązek wynikający z art. 80 ustawy z 29 lipca 2005 roku o ofercie publicznej i warunkach wprowadzania instrumentów finansowych do zorganizowanego systemu obrotu oraz o spółkach publicznych („Ustawa”), spoczywa na zarządzie spółki, której akcje objęte są wezwaniem (w przedmiotowym przypadku na Zarządzie AviaAM Leasing AB), a nie podmiocie, który ogłosił wezwanie do zapisywania się na sprzedaż akcji. W związku z powyższym stanowisko Zarządu AviaAM Leasing AB opublikowane w dniu 5 marca 2017 r. (uzupełnione w dniu 15 marca 2018 r.) powinno być traktowane jako opinia AviaAM Leasing AB, a nie stanowisko wzywającego.
Urząd KNF informuje również, że stanowisko zarządu spółki, o którym mowa w art. 80 Ustawy nie podlega formalnemu zatwierdzeniu przez Komisję Nadzoru Finansowego. Ponadto, przepisy prawa nie określają szczegółowych standardów co do treści stanowiska spółki. W ocenie Urzędu KNF przedmiotowe stanowisko nie stanowi również rekomendacji do podejmowania decyzji inwestycyjnych, może być natomiast traktowane jako subiektywna opinia zarządu spółki, której akcje objęte zostały wezwaniem, z którą każdy akcjonariusz może polemizować. Nie bez znaczenia jest również fakt, iż wszystkie informacje pozwalające ocenić argumenty zawarte w stanowisku Zarządu AviaAM Leasing AB mają charakter publiczny, natomiast przedmiotowe stanowisko zawiera zastrzeżenie, że każdy inwestor ma obowiązek dokonać samodzielnej oceny.