Nie wiem, z kim i jakie dyskusje prowadziłeś. Nie interesuje mnie to.
Nie dziwię się, że ktoś mógł już mieć podobne zdanie o tobie.
Twoje konkrety o spółce to " kreski rysowane ręką Romana"...
Nie mam zwyczaju, jak ty, ani chwalić się inwestycjami, ani wypłakiwać na forum.
I nie interesują mnie twoje zyski czy straty, To twój problem.
Klawiatura wszystko przyjmie.
A jeśli oczekiwanie poprawy relacji inwestorskich ma być przejawem infantylności, to albo nie znasz znaczenia tego słowa, albo...
Wolę być infantylny w twoich oczach niż gdybyś miał mnie doceniać swoimi kryteriami.
Cieszę się, ze jednak kończysz wymianę zdań. Bo dyskusją tego nie nazwę.
Dyskusja to rzeczowa rozmowa partnerów intelektualnych. Ty partnerem w dyskusji ani chcesz, ani potrafisz być.
Zobaczymy, czy wytrwasz w postanowieniu niepisania....