Dnia 2016-03-15 o godz. 22:26 ~abc napisał(a):
> I jest jak pisałem. 3.44 wysprzatane do 0. Jak widać więcej chętnych na zakup czeka w ukryciu skoro ciągle rosną obroty i kurs. Czy może to ten podbijajacy ciągle zbiera? :) Trochę dużo zaczyna się tego robić...
Nie sądzę na razie, byś miał rację.
Ale to wkrótce zostanie zweryfikowane i byc może ci ją przyznam.
Na razie jednak uwazam inaczej.
Obroty wcale nie rosną, bo wolumeny dzienne wciąż są od dawna na zblizonym poziomie (średnio ok. 20-30 K), a dzienny interwał cenowy jest zwykle dwu- trzygroszowy. Do tego po lewej stale najczęściej jest 2 graczy (lub 2 zlecenia z różnych rachunów - co uważam za bardziej prawdopodobne, gdyż niektóre oferty zmieniają sie w tym samym czasie, w odstępach kilkusekundowych).
http://gragieldowa.pl/spolka_arkusz_zl/spolka/abc
Wygląda więc na to, ze raczej ktoś stale obraca tą samą iloscią kasy i waloru.
I ciągnie kurs za uszy.
I nie robi tego bezinteresownie dla innych.
Piszesz o zebraniu 3,44 do zera, a ile tych transakcji (i jaki wolumen) po tej cenie było wczoraj i kiedy? Wystarczy popatrzeć na wykres dzienny i zestawienie transakcji, by kolejny raz dostrzec, jaką taktykę stosuje podawacz tlenu. I piszę nie tylko o jednym wczorajszym wykresie, ale o niemal codziennie powtarzającej się taktyce.
Po lewej, jak wspomniałem, najczęściej cały czas jest tylko dwóch zleceniodawców (lub jeden pogrywajacy z dwóch rachunków), a na półkach pusto. Można więc swobodnie przy małej płynności bawic się kursem.
Zwłaszcza, ze widać też jak po prawej ustawiane są zlecenia po cenie o grosz niżej od podaży wyznaczanej przez więcej osób sprzedających. Bez problemu więc można więc mielić walorem na zerowej różnicy (czyli po tej samej cenie sprzedaż samemu sobie) i robienie dziennego wolumenu siegajacego niby 30 K, a w rzeczywistości właściwy handel jest sporo mniejszy.
Jeśli faktycznie byłby popyt w ukryciu, to byłoby widoczne wyraźne zbijanie kursu i kupowanie większych paczek jak najtaniej. A jest odwrotnie.
Podbijajacy więc raczej nie zbiera, tylko pompuje kurs mieleniem waloru pod raport z nadzieją, ze pojawi sie popyt i po raporcie (o ile nie rozczaruje) rynek choc na chwile zainteresuje sie datą i bedzie okazja do wyjścia z waloru.
Bo na razie nie ma możliwosci sprzedania w ciagu jednej sesji choćby 10 K w jednej cenie, skoro na półkach po lewej jest w porywach najwyżej 3 K akcji.
Przypuszczam, ze wielu na to czeka, z takim nastawieniem jak devil. To akurat naturalne w tej sytuacji.
Natomiast zagrozenie pojawi się, jesli po raporcie popyt nie zwiększy się w kolejnych sesjach, nawet przy pompowanym kursie, bo wtedy nastąpić moze znacznie większa podaż niż obecnie.
Tak więc dopiero po raporcie 5-7 kolejnych sesji pokaże wolumenem, jakie jest rzeczywiste zainteresowanie rynku spółką.