Dnia 2018-09-22 o godz. 07:50 ~hulajnogakopytko napisał(a):
> Kopiuj - wklej.
A co robi korporacja ktora wychowuje Polakow, skutki, GetBack
Piotr Szeląg: – Moje ideały rozminęły się z rzeczywistością. Zobaczyłem, że niewiele można zmienić. Chciałem służyć Bogu i ludziom, a okazało się, że
Kościół w praktyce ma inne priorytety: konformizm i wygodę. Najkrócej: Kościół to korporacja, a nie wspólnota. A ja przestałem się z tą korporacją identyfikować. Zamiast myślenia teologicznego, jest myślenie korporacyjne. Dobra tej korporacji – czyli tak zwanego „dobra Kościoła” – szuka się za wszelką cenę, łamiąc ewangeliczne zasady.
Jak ta korporacja działa?– Pracowników zbyt często traktuje się mało humanitarnie, bez szacunku, nieetycznie.
Kościół wzywa przedsiębiorców do uczciwości, a sam na plebaniach zatrudnia ludzi na czarno: organista, gospodyni. Od wiernych oczekuje się wstrzemięźliwości seksualnej, zasad moralnych…
Czekamy z seksem do ślubu…– Tak. A osoby, które to głoszą z ambony, mają w życiu inne podejście. Sami żyją z kobietami od lat, poza wszelkimi formalnymi związkami. Te panie żyją na plebaniach. To jest hipokryzja: duchowni ludziom młodym stawiają bardzo
wysokie wymagania w kwestiach etyki seksualnej. Te osoby próbują sprostać ideałowi i mają poczucie winy, że nie są w stanie. A duchowni, którzy powinni ich wspierać przykładem, nic sobie z tego nie robią. Wy macie żyć w czystości, a tymczasem duchowny sobie spokojnie prowadzi swoje życie seksualne. Takie osoby przestają być wiarygodne: ksiądz idzie na kolędę, widzi młodych bez ślubu, robi z tego aferę, a na plebani sam ma kobietę i dzieci.
Pieniądze?Wygodne mieszkania, wygodne samochody, służba. Życie godne feudała z XIX wieku. Ci biskupi mówią ludziom: żyj skromnie, pomagaj biednym, troszcz się o ubogich. I to mówią nam ludzie, którym służba gotuje i pierze. Jak pojawia się duchowny, który jeździ tramwajem…
to urasta do rangi wydarzenia. To, co powinno być normalne –– wydaje nam się nadzwyczajne, heroiczne.