Ten sam, który co jakiś czas w coraz to nowych biznesach rozprowadza w Polsce lipne inwestycje. Poznacie go, gdy odkupi za ułamek wartości GB. Od początku o to mu chodziło. Dlatego śmieszą mnie ludzie, którzy emocjonują się podstawami, wskaźnikami, fundamentami, stosunkiem c/z itp. Musi się nieźle bawić, gdy czyta te bzdury. On jedynie swoim marionetkom podaje wytyczne: dzisiaj uwalamy i nie tłumaczymy się, jutro walimy "rewelacyjne" info pod sprzedaż leszczom po wysokiej cenie, pojutrze odkupujemy pod wezwanie za parę złotych.