Po co dyskutujesz z trolem? To ten sam żenujący typ, który najpierw widział spadki kursu na 10 zł. Na koniec roku widział spadki kursu na 17 zł. Nic z tych żenujących prognoz się nie sprawdziło. On teraz przychodzi i udaje, że te absolutnie wtopione przepowiednie nie miały miejsca i zaczyna od nowa te żałosne śpiewki i naganianie.
Ja w tym czasie kupowałem po 18 i 19, potem sprzedałem po 22, a teraz znowu kupuję. Tak się zarabia, po cholerę dyskutować z troliskiem płatnym na zlecenie? Takie typy się ignoruje, to ich boli najbardziej, bo te zaburzone osobniki z przegranym życiem żywią się atencją innych.