Waszka, a co ty wiesz o obligacjach?
Ja nie wiem, więc sie nie wypowiadam. A naganiacze na spadki też nic nie wiedzą, ale są święcie przekonani, że obligacje to skucha.
Pytam się zatem - gdzie macie dowód, że obligacje to mrzonki?
Proszę link do publikacji lub jakiejś niepodważalnej informacji na ten temat.
Czekam.
Ja o obligach nic nie słyszałam więc się nie wymądrzam. I dlatego jestem bardzo ciekawa skąd naganiacze mają info o klapie na obligach.
Tylko rzeczowe argumenty poparte KONKRETNĄ informacją nie do podważenia. Czekam.
Ja nie muszę wróżyć z fusów. Mnie wystarczy cierpliwość.
Dyżurnej płatnej straży mojego kapitału nie potrzebuję.
Pozdrawiam również. Udanego wypoczynku :)