Co by pisać i co by nie pisać, jak dotychczas każdy z udzielających się dyskutantów zdaje się zapominać, że....nie istnieją spółki z gwarancją sowitej wypłacalności. Niestety, nadal obowiązuje zasada "nikt ci tyle nie da, ile NewConnect naobiecuje". Dlatego łatwo jest się wymądrzać, gdy zysk nie przychodzi. Jednak żal d...ściska, gdy siedzi się bez akcji, jeśli kurs czeka na górnych widłach i otworzyć się nie może.
Piłkę mamy w grze i dopóki gra nie dobiegnie końca, żadna ze stron nie jest zwycięska. Biomax może utopić na niedokończonych inwestycjach-próbach-badaniach, jeśli nie styknie mu pieniędzy, bo widać po raportach, że kapitały mu się kurczą a może okazać się, że wszystko pójdzie jak należy. Faktem jest, że umowa na sprzedaż w galeriach miała zostać podpisana w.....2 kwartale, zdaje się i nic. To źle. Jednak jak powiedział w jednej ze scen filmu Vabank Duńczyk : "Czekamy". Potem sami wiecie, co było :))