Nie martwcie się, oczywiście, że spadło bezzasadnie. Zgodnie z memorandum informacyjnym spółka miała postawić zakład, produkować min szampony, cukierki i lizaki i kolagenem. Spółka ma samych poważnych inwestorów - prawdziwe "fundusze" z pćimia dolnego oraz prezesa, który niecały rok pracował na stanowisku reprezentanta w firmie farmaceutycznej. To jest przepis na sukces. Może unia coś dorzuci i Wy dorzucicie, to karawana pojedzie dalej. Zaprawdę powiadam Wam brać bez namysłu po każdej cenie, okazja jak ta lala. Zadłużenie to pikuś, fabrykę pewnie budują w ukryciu, żeby zaskoczyć rynki, tesco pewnie wyciera kolanka od błagania,by produkt tej zacnej firmy trafił na ich półki...
A tak serio. Wyprodukowanie takich kosmetyków to żadna filozofia. Można mieć zwykły mieszalnik z garażu, bo półprodukty i tak schodzą z Niemiec. Największym kosztem jest opakowanie. Nie wiem co kierowało unijnych speców przy przyznawaniu dotacji temu czemuś i dlaczego coś takiego zostało wpuszczone na giełdę. Memorandum informacyjne delikatnie mówiąc to jakaś kpina.
Możecie mnie oświecić, co wami kierowało przy zakupie, bo ja może czegoś nie rozumiem. Może tu jest jakaś wartość. Jakiś chętny do dyskusji?