Pan Paweł Piotrowski reprezentuje górną półkę polskich managerów ale nie jest od cudów. Komunikat podaje, że sam zrezygnował z pełnienia funkcji prezesa i na pewno jego osoba nie miała żadnego
wpływu na niekorzystną sytuację spółki. Zamiast szukać winnych firma raczej powinna skupić się na finalizacji negocjacji z PKP PLK aneksu do kontraktu GSM-R sprzed 5 lat, tym bardziej, że jeden z konsorcjantów tego kontraktu Herkules S.A. jesienią 2022r. ogłosił już upadłość.