Wycena NEWAG przez TRIGON, przy 2x niższych zyskach niż obecnie = 951 mln zł. Dzisiejsza wycena - 735 mln (16,35). Z portfeli akcjonariuszy wyparowało ponad 215 mln zł. 215 mln - skala manipulacji na akcjach NEWAG-u,
WNIOSEK:
Albo wycena TRIGON-u to było oszustwo, albo dzisiejsza wycena to jest manipulacja. No i dodam, że rekomendacja "trzymaj" DM ING czyli "nie warto się pozbywać" została wydana 26 lutego 2015 przy cenie 23,50 - tj. wartości spółki około 1.057.500.000 zł - stąd analogicznie 328 mln - skala manipulacji lub oszustwa przy rekomendacji
Każdy kto stracił może mieć uzasadnione roszczenie do TRIGON-a i DM ING za nierzetelne rekomendacje publiczne Zgodnie z art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi (Dz. U. Nr 183, poz. 1538 z późn. zm.) . Ramka poniżej każdego naszego wpisu. Skoro nasz wpis może cokolwiek sugerować to co dopiero rekomendacje i wyceny instytucji finansowych, czy domów maklerskich...
Zarząd i Rada Nadzorcza firmy milczą. Mogłyby tak robić, gdyby nie uczestniczyły w ostatnich ruchach akcji, które wywołały lawinę domysłów i prawdopodobnie zmianę trendu. Przy czym parkowali po 19 sprzedawali/odkupywali po 23,76 do swoich spółek raptem około 5-6 tygodni temu. W obu przypadkach znacznie powyżej obecnych wycen, a nawet wycen DM ING. Skoro tego było mało - przesunięto termin publikacji wyników. Tyle fakty historyczne.
A tzw. "niewidzialna ręka rynku" na to .... niemożliwe i wycenia na 16,20 zł przy obrotach stanowiących promil tych obrotów powyżej 21,50 Kto ma rację? Zawsze tłuste misie, które nie zwykły tracić. No właśnie... To kto sypie i dlaczego mu się opłaca? Tylko akcje pracownicze lub totalnie zdruzgotani i pogodzeni ze stratą akcjonariusze tnący dalsze straty. Tymczasem zamieszanie wokół sprzedaży akcji przez Pana Jakubasa i "spółkę" poza parkietem wywołało niepewność graczy, czy teraz warto wchodzić, i o co chodzi? W efekcie nawet na minimalnych obrotach kurs się osuwa. Odsunięcie prezentacji wyników z 6 do 31 sierpnia, przedłużanie się sprawy PKP Cargo,. Sofii. Włoch itp. daje dodatkowo czas na taka grę pozorów i niepewności. A pracownik sypie, jak nie na wakacje, to na wyprawkę do szkoły lub studia dziecka. Dlatego rodzice-pracownicy nie mają teraz wyboru. Sprzedają za tyle, ile teraz daje rynek, bo i tak uzyskali te akcje w inny sposób niż giełda. A jakaś menda z grona tłustych misiów zapewne dba o to by każdy rodzący się popyt dodatkowo zdławić. Bo gdyby popytu nie zdławiono to by rosło. Jak by rosło, to pracownicy zbyt wcześnie nie chcieliby się pozbywać akcji, a na GPW nie zostały uruchomione stop-losy. Bo dzisiaj absolutnie nikomu poza pracownikami nie opłaca się sprzedawać. G... prawda, ze jest duża podaż. Fikcja sponsorowana. Wiele osób obserwując arkusz to zauważa i o tym pisało. Być może ten pakiet, który miał zwiększać obrót (info z komunikatu), to właśnie te pakiety zwiększające wrażenie podaży.