Ja patrzę w raport i widzę, ze mi się cyferki nie zgadzają z tym co realnie robią - nie potrzebuję prezesa do tego, żeby to stwierdzić. A czemu tak jest to chyba wiadomo - złe zarządzanie plus wyciąganie kasy na lewo przez "usługi obce". Znowu nic zaskakującego.
A jego politykę wydawania gier też mam jak na talerzu podaną. Mnie np. nieźle zaskakują akcje typu robienie dodatku przez kompletnie inny zespół informatyków ze spółki córki, gdy tymczasem główny zespół gry robi niby patche do podstawki. Jakość zarówno patchy jak i dodatków pozostawiam ocenie graczom na steam - generalnie nie powalają.
W gameingu nie ma nic gorszego niż wydawanie crapów, bo potem zła fama się za tobą ciągnie. Takie 11bit może i stracił na wielu grach, może i zlikwidował projekt za kilkadziesiąt milionów, ale jednak robi gry o wysokiej jakości. I to daje nadzieję na to, że kolejna gra znowu może być hitem, który wyniesie spółkę na szczyty. A jak ktoś zaczyna robić średniaki albo wręcz kiepskie gry jak MG i jego podwykonawcy, to i wiara w jakieś odrodzenie spółki jest mniejsza - szczególnie przy takich astronomicznych kosztach.