Wow. Co by nie mówić to ten 2018 rok możeb być rzeczywiście przełomowy. Trup o którym się mówiło wypadł z szafy nie ekoexportowi ale chinczykom. To zaorało cały rynek mikrosfery chińskiej.
Może ktoś nie wie jak tam wygląda ten rynek. Jest mnóstwo , setki małych firm które przetwarzają pulpę z elektowni. Takie małe januszowe biznesy. Nikt nie wiem skąd dokładnie pochodzi węgiel. Potem odsprzedają pośrednikowi. Jest ich kilkunastu, potem oni sprzedają takie całe pakiety mikto dalej. Towar nie jest jednorodny, bo pochodzi z wielu zakładów. Po prostu w miarę jednorodny pod jakimś względem. Po prostu mieści się w jakimś przedziale.
Nie ma tam żadnego zakłady na kopie ekoexportu. Eko jak sam się od lat chwali, ma sprawdzony, jednorodny produkt. Chesz produkt o x parametrach, proszę cie bardzo jest.
Aktualnie nikt, nikt normalny nie przedłuży, nie potwierdzi kontkatku z chinczykami. Chiny rosną około 7 % rocznie.Nikt nie zamyka ich kopalni weglowych.
Zaden szanujacy sie zaklad nie zaryzykuje kupna promieniotworczej mikro. To nie chodzi o to ze ma rozne parametry, nie o to że nie spełnia normy xyz czy cuś. Ich mikro jest promieniotworcza. To zamyka chinska podaz. Z tynku znika połowa podaży. A ten rynek rośnie z roku na rok. To są już miliardy dolarów. 1% rynku to około 14 mln $ czyli 54mln złotych.
Przyznam ze zafanie do chinskiej mikrosfery w ciagu najblizszych miesiecy spadnie do 0, a tak samo jak bedzie spadac beda rosly zlecenia ekoexportu. Byle tylko im towaru starczylo. I teraz w koncu rozumiem bo co japonczyce chca kupic technoligie.