Jak masz chora kurę to zjesz krowę. Jak masz technologię wartą miliardy i produkujesz coś, to nie zmienisz całej fabryki tylko dlatego ze jedna grupa kontrahentów sprzedaje napromieniowane rzeczy. Tylko szukasz szubko kogoś kto ma sprawdzony towar i cena gra drugorzędną rolę.
Od dawna przyglądałem się eksporcinie z boku. Kilka razy korciło żeby wejść. A teraz trzeba wykorzystać moment, bo może to jest ta chwila.