Mam 'przyjemnosc' pracowania w IT (programowanie, ale nie gier) i takie zachowanie jest tutaj 'normalne'. Niestety, ego programistow jest rozdete do granic mozliwosci co wplywa na funkcjonowanie w swiecie. Najgorsza (i w miare czesta sytuacja) jest taka: szef plus wiekszosc zespolu 'kisi sie we wlasnym sosie' tworzac 'kolko wzajemnej adoracji'. Poklepywanie sie po plecach, przekonanie o nieomylnosci, tworzenie negatywnej atmosfery gdy ktos spoza towarzystwa sie z czyms nie zgadza, obsmiewanie zachowan innych itp. itd. - mozna by mnozyc. W takich zespolach raczej zawsze sa tez porzadni ludzie, jednak sa oni tlamszeni atmosfera przez znajacych sie od lat 'psiapsiol'. W sytuacji gdy nadciagaja zmiany z zewnatrz i nie mozna ich zablokowac rozpoczyna sie PANIKA bo swiadomosc, ze nie bedzie sie juz 'pepkiem swiata' jest porazajaca. Rozbicie takiego kolka bedzie jednak najlepszym rozwiazaniem. Bedzie lepiej dla wszystkich - pozytywne osoby w koncu beda mogly rozwinac skrzydla, a negatywne (po przejsciu do roznych firm) przekonaja sie, ze wcale nie sa tacy OCH i ACH i moze wyciagna lekcje na przyszlosc.
Wpis powstal na bazie 10+ lat doswiadczenia w IT.