Mylisz się.
Ja dopuszczam pozytywne rozwiązanie - od dawna.
I wiązałem je z postawiem na hurt, dokapitalizowaniem rabatu i rozbudową logistyki - juz wiele miesięcy temu.
I dlatego nawet w pierwszej chwili ucieszyłem się, ze Jesionowski faktycznie postawi spólkę na nogi.
Ale kiedy po pierwszej deklaracji o niesprzedawaniu rabatu wycofał się z tego - uznałem, ze albo to nie jest własciwy człowiek na własciwym miejscu, albo ze spólka , a raczej całą GK jest gorzej niż nawet ja przypuszczam.
Bo ilu tu na forum przyjęło z bolesnym zaskoczeniem fakt, ze rabat jest zadłuzony i też wniósł o upadłość?
A więc - dopuszczam rozwiązanie, a nawet cały czas szukam przesłąnek ku temu, lecz problem w tym, ze od dawna ich nie widzę, zaś negatywnych przesłanek przybywa i bomiproblemy tylko narastają.
Kolejny raz cyrk z walnymi - jak przy poprzedniej ucieczce fundów...
Brak kasy na zatowarowanie...
Cyrk z płatnoiściami kartami w DELIKATESACH!
Zadłużenie powalające...
Brak chętnych na kupno rabatu, nieruchomości, czegokolwiek...
Gdyby tu miał wejść jakiś inwestor - ju7ż dawno byłby o tym szum i nie byłoby ze spólka tak tragicznie...
jakie tu widzisz przesłąnki na pozytywne rozwiązanie?
Przedstaw mi swój pozytywny scenariusz, a ja go po swojemu rozważe i chętnie przyznanm ci rację, jeśli będzie ku temu podstawa.
Sam widzisz, ile tu wtopionych naganiaczy pisze, jakie tu zyski maja być.
I piszą tu tak od miesięcy, jeśli nie od lat...
A rynek i czas pokazuje, ze to ja miałóem rację w ocenie spółki.
I nie o moją prymitywną satysfakcję tu chodzi, ale o racjonalna ocene spólki.
Bomi to wielka luksusowa limuzyna, której nikt nie chce utrzymywać, a jej posiadacze już nie zarabiają na niej...
Mnie teraz ciekawi: układ czy likwidacja.
IMO - to drugie. Aloe to raczej mói mi intuicja i grosza bym na to nie postawił, bo za mało wiem o bomi i o kryteriach, jakimi sąd bedzie kierował się.
Nie podobaja mi się tylko argumenty, jakimi Jesionowski straszy wierzycieli, bo to świadczy dla mnie niepozytywnie o nim i o sytuacji spółki.