Tu wszystko było dokładnie zaplanowane...
Rok temu zastanowiano się komu sprzedać RABAT.SA. za 100 mln zł, a komu działki za 40 mln zł..
Geniusz tak naprawiał spółkę, że zamiast wzrostu po uchwaleniu akcji po 1,20 był wzrost, by akcje chętnie objęto, zaplanowano zjazd kursu..
Można powiedzieć "niewidzialna ręka rynku"...Tak.. Ta ręka daje o sobie poznać codziennie na innej spółce.. A tutaj główni udziałowcy nie kiwnęli palcem dla wzrostu kursu, a występy medialne Prezesa , to zawsze spadek...
Czyli głównym opłacało się BOMi do piachu i łakome kąski nabyć od syndyka...
Taką mamy rzeczywistość...
Złodzieji nie ma na GPW, a jest tylko tzw. "inżynieria finansowa"...
Czekamy tylko końca naszego Prezesa, czy odejdzie z nagrodą i w glorii, czy może .....
czy może [ tu sobie niech każdy wpisze]....