Nutka niepewności zawsze jest, ja się nie o siebie boję, tylko o reakcję innych inwestorów na decyzję Jakubasa. To jest szczwany lis i może tak wykombinować info, żeby teraz rozpędzić towarzystwo (być może wie o naszej akcji). Natomiast moje przekonanie co do pewnych wzrostów (prędzej, czy później) na Polnej wynika z chłodnej oceny tego bardzo dobrego biznesu, który jest możliwie mocno niedoszacowany. Na takim czymś się zarabia prawdziwe pieniądze, gdzie nie liczy się na 10, czy 20% zysku, tylko wielokrotności. Naprawdę, gdybym miał więcej kapitału, to najchętniej podkupiłbym Jakubasa!