Jak już się nie było do czego przyczepić to się przykleiłeś do ustnej opinii. Nad transakcją również pod względem prawnym czuwa PCG, doradcą jest także AITI. Nie można było pójść do niezależnego od ww. firm prawnika żeby rzucił okiem i stwierdził, czy rzeczywiście jest tak jak tamci zapewniają? Bez jaj... nie mów że jak idziesz do adwokata/radcy prawnego to jest protokolant i wszystko o czym rozmawiacie zrzuca na papier...