Niech mi ktoś wyjaśni tak na prosty rozum. Jak spółka która nie przynosi zysku z działalności operacyjnej, której wartość księgowa to mniej więcej 1,7 mln zł ma otrzymać dostęp do linii kredytowej na około 600 mln zł? Być może zadaje głupie pytanie, ale osobiście tego nie rozumiem.
Moje zdanie jest takie, że to jest jawna kpina z akcjonariuszy, KNF-u i GPW. Nikt takiego kredytu nie udzieli spółce jaką jest DEPEND!!!