po tym co zostawił po sobie poprzedni prezes i reszta ekipy (która mam nadzieję zaraz również poleci) porównał bym tą informację bo takiej:
no niestety musimy amputować Panu rękę - ale przeżyje Pan...
Nie ma się z czego cieszyć bo cena emisyjna nie wysoka, kolejne rozwodnienie, ale firma dzięki temu nie upadnie. Dostaliśmy jeszcze trochę czasu. Spłacą najpilniejsze zobowiązania, a z kolejnej emisji G która pójdzie również po 1,65 spłacą resztę długów oraz będzie kasa na ewentualną budowę maszyn jak coś w międzyczasie sprzedadzą.
Mam wrażenie że powypadały już wszystkie trupy z szafy - teraz nadzieja w nowym Prezesie.