Ale na wszystko trzeba spojrzeć z kilku stron.
Sprawa jest trochę patowa bo bomi nie ma kasy a bez kasy to sobie można....
Wierzyciele musieliby mieć chęć i pieniądze do wsadzenia w bomi ale chyba nie mają ochoty jeszcze bardziej powiększać swojej straty.
No i kółko się zamyka.
Wszystko zależy od wierzycieli.