O jeszcze dodaj że oficjalnie, a nie pod progiem namawiam do ożenku z bogatą dziewczyną i zagarnięcie jej majątku celem inwestycji w Medinice... normalnie CK Dezerterzy... jak to było... nie zdziwię się gdy następnym razem powiedział, że zaatakowała go łódź podwodna, która dopływami Dunaju dostała sie do latryny :))) i oczekiwała na Von Nogaja